kto wygra wybory prezydenckie 2020 jackowski
Turę drugą zaplanowano na 28 maja. W Turcji wybory prezydenckie i parlamentarne odbywają się co pięć lat. Kandydatów na prezydenta mogą zgłaszać partie, które w ostatnich wyborach
Z kolei Rafał Trzaskowski wygra wybory w Pomorskiem, Lubuskiem, Zachodniopomorskiem, Wielkopolskiem, Dolnośląskiem, Opolskiem, Kujawsko-Pomorskiem oraz Warmińsko-Mazurskiem. Zobacz galerię (9
O tym, kto ostatecznie zwycięży - po raz pierwszy od kiedy prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych - Turcy zdecydują więc w drugiej turze, która odbędzie się 28 maja.
Krzysztof Jackowski wie, kto będzie prezydentem. Zaskoczeni? Krzysztof Jackowski postanowił znów zaskoczyć. Jasnowidz z Człuchowa oznajmił, że wie, kto wygra wybory prezydenckie 2020. Jedno jest pewne – emocje sięgną zenitu. dweyn 22 lutego 2020, 21:59
Alaska, Arizona, Georgia, Karolina Północna, Nevada, Pensylwania. O wynikach amerykańskich wyborów prezydenckich w tych stanach późnym wieczorem w środę czasu polskiego nic pewnego jeszcze
nonton film blue is the warmest color i follow rivers. Jasnowidz Jackowski przepowiedział wynik II tury wyborów prezydenckich. Zwycięzca dostanie ponad 52 procent! Jasnowidz Krzysztof Jackowski kilka dni temu przepowiadał wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. Co ciekawe, nie pomylił się znacznie jeśli chodzi o wynik procentowy zwycięzcy i to, że z pewnością czeka nas druga tura. Teraz fani Jackowskiego mogą dowiedzieć się już, komu jasnowidz z Człuchowa wróży Jackowski przewiduje wojnę!Krzysztof Jackowski przepowiada wynik wyborów prezydenckichZdaniem wróżbity na kolejną kadencję zaprzysiężony zostanie Andrzej Duda. Obecnie urzędujący prezydent otrzymać ma blisko 53 procent głosów - 52,7. Jak zdradza Jackowski, frekwencja w drugiej turze będzie niższa niż w pierwszej. Dodaje też, że większość elektoratu Szymona Hołowni zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego. Mimo to obecny prezydent Warszawy zgarnie o kilka procent mniej, niż jego Rafał Trzaskowski. Program wyborczySprawdź: Andrzej Duda. Program wyborczy Przypomnijmy, że swoją wizję przyszłości i wynik drugiej tury wyborów prezydenckich zdradził niedawno inny jasnowidz - Wojciech Glanc. Zdaniem gwiazdora "Mam Talent" "mimo wszystko niestety wygra Duda". Jak widać, panowie wróżbici są co do tego zgodni, choć szczegóły ich przepowiedni nieco się różnią. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się w niedzielę, 12 lipca.
Już wiemy, że 10 maja 2010 będziemy wybierać prezydenta. Kto nim zostanie? Znany numerolog Jarosław Bondza uchylił rąbka tajemnicy. Kto wygra wybory prezydenckie 2020? Nieprzypadkowe układy cyfr, wibracja konkretnych liczb lub tajemnice ukryte w dacie urodzenia dla numerologa Jarosława Bondy nie są tajemnicą. Potrafi bardzo wiele z nich odczytać. Postanowił przyjrzeć się temu, co liczby mówią o kandydatach na prezydenta Polski. Małgorzata Kidawa-Błońska (Platforma Obywatelska) ur. 5 maja 1957 Według numerologa przedstawicielka Platformy Obywatelskiej w tegorocznych wyborach prezydenckich to istna zagadka. Chociaż wygląda na spokojną i ułożoną, liczby zdradzają, że ma tendencję do podejmowania spontanicznych i zdecydowanych decyzji. Czy Małgorzata Kidawa-Błońska czymś nas jeszcze zaskoczy? Według Jarosława Bondza ukazanie prawdziwej natury przyniosłoby jej wielu zwolenników. Robert Biedroń (Lewica) ur. 13 kwietnia 1976 Liczby pokazują, że Robert Biedroń to niepokorny duch! Nie lubi siedzieć w miejscu bo jego żywiołem jest działanie. Do tego wszystko co robi musi być perfekcyjne i uporządkowane. Bryluje w tłumie. Uwielbia blask fleszy i kamery. Umie odnaleźć się w każdej sytuacji, a przy tym dobrze zaprezentować. Wysokie wymagania stawia innym ale również sobie ponieważ jest niezmiernie ambitny. Andrzej Duda (kandydat popierany przez PiS) ur. 16 maja 1972 Jarosław Bondza stwierdził: Jeśli ktoś działał zgodnie z zasadami etycznymi, uczciwie i lojalnie to zostanie wynagrodzony przez los. Biada temu, kto ma coś na sumieniu. Jemu los pokrzyżuje plany! Według niego Andrzej Duda nie będzie dobrze się czuł w 1 turze wyborów. Nabierze sił dopiero w drugiej. Szymon Hołownia (kandydat niezależny) ur. 3 września 1976 Szymon Hołownia jest jedynym kandydatem niezależnym. Liczby opisują go jako osobę niezmiernie kreatywną i twórczą. Ma niezwykły kontakt z publicznością i ludzie lubią go słuchać. Nie lubi kiedy ktoś nic steruje dlatego jest kandydatem niezależnym. Może być wielką niespodzianką tej kampanii ponieważ liczby pokazują, że jest to bardzo dobry okres jego życia. Krzysztof Bosak (Konfederacja) ur. 13 czerwca 1982 Jest to człowiek, który potrafi budować jasne i czytelne komunikaty do rozmówcy. Jest zwierzęciem scenicznym, uwielbia występować i publicznie się wypowiadać. Nie tylko, go to nie paraliżuje ale stymuluje do dalszej cięższej pracy. Nie jest typem bardzo spontanicznym. Ma swoje granice, których się trzyma. Kto waszym zdaniem wygra wybory? Macie swojego faworyta? Instagram Źródła: Instagram (miniatura wpisu), Instagram
Z Krzysztofem Jackowskim z Człuchowa, najsłynniejszym polskim jasnowidzem - o tym, co przyniesie rok 2020 rozmawia Tadeusz Czytelnicy chcieliby wiedzieć, kto wygra najbliższe wybory i zostanie prezydentem RP, jakie porządki zapanują na polskiej scenie politycznej, jakie czekają nas wydarzenia polityczne w kraju i na świecie, gdzie wybuchnie wojna; krótko mówiąc, jaki to będzie rok ten 2020, także pod względem pogody. Zacznijmy jednak od przypomnienia ubiegłorocznych wizji. Muszę przyznać, że bardzo trafnie przepowiedział pan rozwój sytuacji politycznej w kraju i za granicą w 2019 wizje to raczej prognozy, w których niezwykle trudno zapanować nad sferą emocjonalnych życzeń, zachować chłodny pan zwycięstwo PiS-u w wyborach do Sejmu, co może nie było specjalnie trudne, ale zniknięcie .Nowoczesnej razem z jej liderem Ryszardem Petru przedstawił pan trafnie i obrazowo. Pozwolę sobie przypomnieć: „.Nowoczesnej już nie ma, sama się unicestwiła. Pani Katarzyna Lubnauer ograła Ryszarda Petru. Panią Lubnauer ograła Kamila Gasiuk-Pichowicz, na czym najbardziej skorzystał pan Grzegorz Schetyna. Nazwiska te już nie odegrają ważniejszej roli w polskim życiu politycznym, oprócz Grzegorza Schetyny oczywiście”. Przewiduje pan rozwój kariery lidera opozycji?Niestety nie, spryt może okazać się wystarczający do zajmowania pozycji lidera partii, co Grzegorz Schetyna w miarę skutecznie realizuje. Ale przecież nawet w swoim ugrupowaniu nie jest niekwestionowanym przywódcą. Do walki o najwyższe pozycje potrzebne są większe zdolności, szczególnie jeśli okoliczności nie są sprzyjające, a w kraju nie są, ze względu na rosnącą pozycję PiS. A ta pozycja będzie nadal rosła, popularność też. Tego dowodem będą wybory o PiS: Dwa lata. Ta kadencja nie dotrwa do końcaTo zły prognostyk dla Grzegorza Schetyny, czy także dla Polski?Skądże znowu. „Jestem za, a nawet przeciw” - jak powiadał klasyk, to znaczy generalnie cieszą mnie zmiany, jakie zachodzą w kraju, ale mówiąc „niestety” wyrażam pogląd, że prawdziwa, rzetelna opozycja byłaby czymś dobrym dla kraju, bo każdej władzy trzeba patrzeć na opozycja pana zdaniem się nie sprawdza?Nie każdy awanturnik jest opozycjonistą, nie wystarczy założyć oryginalną koszulkę i zachowywać się głupio lub wulgarnie. O opozycji można mówić wtedy, gdy jakaś zorganizowana grupa społeczna ma konkurencyjny program polityczno-społeczny, liderów, którzy potrafią go zaprezentować i walczyć o jego urzeczywistnienie. Walczyć w kraju - dodam - wykluczam zabiegi poza granicami, zarówno w Moskwie, jak i w Brukseli. Marzy mi się taka prawdziwa opozycja, będąca przeciw, ale przede wszystkim „za” w naszych najważniejszych, wspólnych sprawach. Ludzie już nie są tacy ciemni jak kiedyś, dużo więcej widzą, dużo więcej wiedzą, nie tak łatwo dają się propos Brukseli - co w pana ulubionym temacie rozpadu Unii Europejskiej?Bez zmian, systematycznie rozpada się, traci na znaczeniu. Czyż nie miałem racji, wieszcząc jej upadek kilka lat temu? To się nie stało nagle, ale proces rozpadu trwa i pogłębia się. To nie tylko Brexit Wielkiej Brytanii, który staje się faktem, to pogłębiające się różnice interesów, które coraz wyraźniej widać pod kołderką szczytnych haseł. Nie oszukujmy się, porządek w Europie ciągle wyznaczają interesy poszczególnych państw, policja we Francji bije w imię demokracji, a w Polsce interweniuje, naruszając międzynarodowe standardy prawa. W 2020 r. stanowisko polskiego rządu często będzie zdecydowanie różniło się od stanowiska UE. Na to musimy być przygotowani. Europejskie podwórko można by uznać za śmieszne, gdyby nie to, że staje się tu coraz niebezpieczniej. Powiedziałem już w grudniu 2015 r., że rok 2016 będzie ostatnim rokiem względnego spokoju na świecie. No i sprawdziło się to twierdzenie. Powiedziałem też, że w następnych latach w Europie Zachodniej dojdzie do kolejnych zamachów terrorystycznych. Mówiłem, że będą dalsze, jeszcze poważniejsze, bo zmasowane, po kilka jednego dnia w różnych miejscach. Potwierdziła się moja teza, że UE nie zapanuje nad sytuacją. Razem ze zdesperowanymi uchodźcami do Europy przeniknęli bojownicy państwa islamskiego, różnej maści terroryści. Dotąd były to pojedyncze zamachy szaleńców, w przyszłym roku będą zorganizowane. Unia wobec nich jest bezradna. Europa stanie się niebezpieczna niczym zaminowane pole. Obywatele różnych państw europejskich zaczną występować przeciwko swoim rządom. To będzie kompletne fiasko unijnej polityki otwartych granic, przygarniania emigrantów islamskich. Jeśli chodzi o aktualną sytuację polityczną w świecie, to bardzo niepokojące są działania Turcji. Jej premier Erdogan szachuje NATO i całą Europę. Na takie zachowanie otrzymał ciche przyzwolenie Donalda Trumpa. Sytuacja jest bardzo trudna i niebezpieczna. Europa jest zalana falą uchodźców, którzy nadal napływają z Bliskiego Wschodu. Ciągle grozi nam eskalacja niebezpiecznych zdarzeń. USA na ten niebezpieczny rozwój wydarzeń zezwala, bo nie chce swoimi rękami zaprowadzać porządku. Unia Europejska nie kryje oburzenia na politykę Erdogana, ale nie wyraża tego zbyt głośno, bo Erdogan zażądał znacznie większej jak dotychczas (kilkanaście miliardów euro) pomocy finansowej z Brukseli, grożąc w przypadku odmowy otwarciem bram do Europy i zaproszeniem do niej milionów muzułmańskich uchodźców. Mnie ta niebezpieczna sytuacja nie dziwi, mówię o niej od kilku lat i z niepokojem spoglądam w kolejny nadchodzący rok. Bardzo zaniepokoiła mnie wypowiedź Erdogana o wpuszczeniu do Europy 16 bojowników ISIS. Wojna na Bliskim Wschodzie jest wielce prawdopodobna. Być może nie dotknie ona bezpośrednio Europy, ale jej skutków będziemy na 2020: Jaki rok nas czeka? Sprawdź tutajDla nas nie mniej groźny jest ciągle najbliższy wschód…Tak, tak, dla Rosjan ciągle aktualne jest powiedzenie „Kura nie ptica, Polsza nie zagranica”, a my powinniśmy pamiętać, że jastrząb nigdy nie przestaje być jastrzębiem…Wracając na nasze polskie podwórko, kto, pana zdaniem, wygra wybory prezydenckie?Oceniając zgłoszone kandydatury, prezydent Andrzej Duda wydaje się być bezkonkurencyjny. Donald Tusk, teoretycznie najgroźniejszy rywal, nie stanął w szranki. Po części dlatego, że nadarzyła się nęcąca synekura, ale też w wyniku realnej oceny szans opozycji w Polsce. Donald Tusk jest wytrawnym politykiem i nie startuje w przegranych wyścigach. Tego nie robi nawet Grzegorz Schetyna. Wykorzystał okazję, by pozbyć się konkurentki do jego fotela, z właściwym sobie sprytem skierował jej uwagę na ważniejszy fotel…No właśnie, pani Kidawa-Błońska jakie ma szanse, pana zdaniem?…Gdybyśmy wybierali pierwszą damę, miałaby spore, ale my mamy wybrać prezydenta - męża pierwszej damy - i w tym wypadku zgadzam się z opiniami partyjnych koleżanek pani Małgorzaty, że nie reprezentuje tego poziomu politycznej klasy. To nie kwestia doświadczenia, to inny typ „politycznego zwierzęcia”. A Władysław Kosiniak-Kamysz, wytrawny polityk rosnącego w siłę ugrupowania, czyż nie jest poważnym konkurentem?...Dla Kosiniaka-Kamysza będzie to bardzo przykre doświadczenie, przekona się, jak bardzo małe ma poparcie społeczne, mniej więcej tyle procent głosów, co piwo alkoholu… Będzie to też poważne memento dla PSL - zreflektuj się, bo koniec przepowiednie na 2019 rok się spełniły? Sprawdź, który jasnowidz się nie pomyliłTego bali się lekarze w 2019 roku. Sprawdź, które choroby i epidemie faktycznie nas dopadłyA Szymon Hołownia, czarny koń tych wyborów? Jak pan ocenia jego szanse? To ciekawa kandydatura. Gdybym nawet nie powątpiewał w jego niezależność, a przyznaję, podejrzewam, że ktoś go wymyślił, może zabrać sporo głosów prezydentowi Andrzejowi Dudzie. 20 maja 2019 r. prezydentem Ukrainy został Wołodymyr Zełenski, aktor, satyryk, wcześniej niezajmujący się polityką. Bez wielkich pieniędzy, sztabu politycznego wydawał się być bez szans w starciu z wytrawnymi politykami. Kiedy jest perspektywa wzięcia władzy, mogą znaleźć się pieniądze i ludzie gotowi służyć pomocą… Mam nadzieję, że Polska to nie Ukraina i przygoda pana redaktora Hołowni zakończy się kilkunastoprocentowym poparciem Polaków. Taki przebieg wyborów uspokoiłby - przynajmniej na jakiś czas - moje obawy o względny spokój w Polsce, w Europie, w miał pan jakieś alarmistyczne przeczucia?Mam taką wizję: na pewno nie w Polsce, ale kojarzy mi się długi ważny budynek instytucji rządowej, przed którym demonstrują tłumy. W dzień to w miarę pokojowa demonstracja, ale w nocy pojawiają się podpalenia, zbrojne akcje, są ranni i zabici, hasła: Bogu, że to nie w Polsce, ale nas też dopadają obawy… Czy wzmogły je ostatnie pomruki docierające ze Wschodu?Nie bagatelizuję ich, tak ogólnie, nie widzę powodów do wesołości, ale życzmy sobie i innym, by ten 2020 rok okazał się lepszy od co w pogodzie panie Krzysztofie?Oznaki zimy będziemy obserwować zaledwie do końca stycznia. W lutym zacznie się już przedwiośnie, takie ponure, pochmurne, ale z dodatnimi temperaturami. Przewiduję, że lato 2020 będzie nieciekawe, pochmurne i deszczowe. Co prawda, będzie okraszone ładnymi, prawdziwie letnimi dniami, ale będzie tych dni mało. To sprawi, że ogólnie będziemy z pogody 2020 roku niezadowoleni. Rozmawiał Tadeusz WoźniakStan alarmowy dla świata - tysiące naukowców ostrzega przed kataklizmem. Co nas czeka? Susza, globalne ocieplenie: stan alarmowy dla świata. Naukow... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Jasnowidz Krzysztof Jackowski. / foto: YouTube/JASNOWIDZ Krzysztof Jackowski Official REKLAMA Znany polski jasnowidz Krzysztof Jackowski już wie kto zostanie zaprzysiężony na kolejną kadencję jako prezydent RP. Jego zdaniem zwycięzca może liczyć na ponad 52 proc. poparcia w II turze wyborów. Rywalizacja obecnego prezydenta Andrzeja Dudy z włodarzem Warszawy Rafałem Trzaskowskim jest już na ostatniej prostej. Polacy są mocno podzieleni, część zadeklarowała też, że nie zamierza wesprzeć żadnego z kandydatów i do urn 12 lipca już nie pójdzie. Teraz nad przebiegiem i samym finałem II tury zastanawia się Krzysztof Jackowski. Jeśli chodzi o jego przewidywania sprzed pierwszej rundy to niewiele się pomylił ,jeśli idzie o wynik procentowy zwycięzcy i to, że potrzebna będzie „dogrywka”. REKLAMA Teraz jasnowidz z Człuchowa uważa, że do lokali wyborczych pójdzie mniej osób niż wcześniej. Poza tym większość zwolenników Szymona Hołowni odda głos na Trzaskowskiego – co wydaje się niezwykle logiczne. Ale to nie wystarczy prezydentowi stolicy do zwycięstwa. Na drugą turę zostanie zaprzysiężony Andrzej Duda, który uzyska niecałe 53 proc. głosów – tak 52,7 proc. REKLAMA
Jasnowidz Krzysztof Jackowski o wyborach politycznych wypowiadał się niejednokrotnie. Zresztą jego przewidywania w sporej części przypadków okazywały się trafne. Jackowski wie, kto wygra wybory parlamentarne 2023? A może odbędą się one wcześniej? Między innymi o tym opowiadał w wywiadzie udzielonym portalowi Jackowski: kto wygra wybory w Polsce w 2023 r.? „Murowany faworyt” odpada Jasnowidz z Człuchowa o wyborach wypowiadał się wielokrotnie Zapytaliśmy go o szanse Donalda Tuska Więcej ciekawych artykułów na stronie głównej Krzysztof Jackowski jest najbardziej znanym jasnowidzem w Polsce. Jego wizje niejednokrotnie spełniały się – zamykając usta niedowiarkom. Jasnowidz z Człuchowa działa od lat 90., pomagał w bardzo różnych sprawach, również kryminalnych – współpracując nawet z policją. Co więcej, wskazówki okazywały się przydatne. Wybory parlamentarne w Polsce są, rzecz jasna, ogromnym wydarzeniem. Polacy decydują bowiem o tym, kto będzie rządził krajem przez kolejne 4 lata. Przed laty niemal same triumfy święciła Platforma Obywatelska. Później PiS. Jak będzie tym razem? Jasnowidz Krzysztof Jackowski o wyborach zaplanowanych na 2023, a zatem przyszły rok, mówi w sposób lakoniczny. Zdaje sobie bowiem sprawę z niestabilnej sytuacji geopolitycznej w Europie. A ta wpływ ma na politykę wszystkich państw na kontynencie. Polski dotyczy to szczególnie. Walki toczą się przecież tuż za naszą wschodnią granicą. Krzysztof Jackowski o wyborach w Polsce 2023: mogą być historyczne Niewielkie szanse jasnowidz daje jednemu z głównych faworytów do przejęcia władzy – Donaldowi Tuskowi. Taką tezę wysnuwamy z przekazanych nam przez jasnowidza słów. I – jakkolwiek zostanie to odebrane – wierzymy Jackowskiemu coraz bardziej. Zwłaszcza, że zaufanie społeczne do Donalda Tuska spada w tempie, jakiego były premier nie przewidywał w najgorszych koszmarach. Pisaliśmy o tym między innymi TUTAJ. – Pan Tusk jest zdewaluowaną monetą. Niewiele wartą. […] Czy polityk czy artysta… Właściwie to jest jeden moment. Rzadko kiedy dubluje się sukces, ten sam. PiS się nie boi Tuska – powiedział w rozmowie z redaktorem naczelnym Marcinem Palionem Krzysztof Jackowski. Dodatkowo zauważmy, że notowania Platformy Obywatelskiej dowodzonej od niemal roku przez wieloletniego „prezydenta Europy” w najnowszych sondażach nie rosną, a wręcz przeciwnie. Nie tak miał wyglądać powrót Tuska. Dla Polaków to będzie szok Kto zatem wygra najbliższe wybory parlamentarne? Tutaj oczywiście nie ma stuprocentowej pewności, natomiast faworyt jest jeden. Mianowicie Jarosław Kaczyński i jego koalicjanci. Dla Polaków będzie to swoisty szok, gdyż po raz pierwszy po „upadku komuny” jakakolwiek partia lub koalicja będzie rządzić większościowo przez 3 kadencje z rzędu. To aż 12 lat przy władzy! Przypomnijmy, że PiS (dziś Zjednoczona Prawica, wespół z Solidarną Polską) przejął ją w 2015 roku, zatem już 7 lat temu. Ależ ten czas leci, co? Właśnie dlatego – zanim się obejrzymy – rozpisane zostaną kolejne wybory. A ich wynik – jak spekuluje jasnowidz Krzysztof Jackowski – może okazać się historyczny. Natomiast tezę o tym, że może to być pierwsza w historii III RP trzecia z rzędu większościowa kadencja wysuwamy na podstawie wypowiedzi innej postaci – Janusza Korwin-Mikkego. Który to – zresztą też w rozmowie z – przyznał, że nie wszedłby w koalicję z Tuskiem pod żadnym pozorem. A jego Konfederacja często zbliża się w ostatnim czasie do dwucyfrowego poparcia. Coraz dalej do zdesperowanej Platformy jest także Lewicy, która coraz częściej mówi jednym głosem z PiS. Zwłaszcza w tematach społecznych. Tuskowi odpadają zatem kolejni potencjalni koalicjanci, z którymi mógłby połączyć siły „dla dobra Polski” i mimo ideologicznych różnic. POPULARNE DZIŚ: Gessler powiedziała, co naprawdę sądzi o Polakach. Tych słów nie zapomnimy
kto wygra wybory prezydenckie 2020 jackowski