kryminalni opowiadania basia i marek

Witam na blogu kryminalnym Niewyjaśnione zaginięcia! W moich artykułach przedstawiam ciekawe sprawy kryminalne, ze szczególnym uwzględnieniem tajemniczych zaginięć, nierozwiązanych morderstw i innych niewyjaśnionych zagadek true crime. Wszystkich miłośników prawdziwych historii kryminalnych do czytania zapraszam do zapoznania się z Forum szalonych fanów serialu Kryminalni - Forum szalonych fanów "Kryminalnych" Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Marek i Basia Forum poświęcone serialowi "Kryminalni" i jego bohaterom ;) FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Galerie Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Dzieci po cichu czytają fragment opowiadania „Basia i gotowanie”. W czasie rozmowy uczniowie określają czas i miejsce akcji. Następnie wymieniają wszystkich bohaterów. Chętni uczniowie czytają tekst z podziałem na role. Następnie układają zakończenie opowiadania. W piątek po południu Tata wrócił z pracy bardzo zmęczony Po prostu piękna piosenka i jak ją usłyszałam to nie mogłam się powstrzymać i wyszło z tego takie oto coś;DMiłego oglądania;DZrzekam się praw autorskich do nonton film blue is the warmest color i follow rivers. bliżały sie Walentynki. Basia z Pawłem coraz lepiej sie ze soba rozumieli i coraz czesciej spotykali sie. Pewnego dnia Paweł zajrzał do pomieszczenia kryminalncych. - czesc wam!- Paweł - oo czesc Paweł ale Basi nie ma- Adam - ja tym razem nie do Basi tylko do was. Chciałem sie poradzic gdzie zaprosic Basie na Walentynki- Paweł - no to powazna sprawa- Marek- Adam jak nazywała sie ta restaracja do której zaprosiłes Ize a ja miałem tam zabrac Patrycje? - chyba Imperium, proponuje potem jeszcze spacer i reszte musisz wymyslec sam- Adam- aha ta resteracja jest dosc droga wiec uwazaj - dzieki- Paweł- a wy jakie macie plany? - no ja i Adam jestesmy wolni- Marek- chyba ze nasz komisarz cos wymysli - mysle mysle- Adam- ale na odległosc trudno cos wykombinowac. Czesc Basia - oo czesc chłopaki? Co to za spisek?- Basia - spisek? Jaki spisek?- Marek - no bo trzech facetów z tejemniczymi minami to juz jest spisek- Basia - ja tylko wpadłem zapytac jak komputery działaja bo była awaria w nocy- Paweł- ale juz lece do - Basia ty pewnie znasz adres do Izy bo widziałem list u ciebie. Mozesz mi podac?- Adam - moge ale nie wiem czy zasłuzyles- Basia - a jak ładnie poprosze?- Adam - zastanowie sie i jutro ci odpowiem- Basia- mamy cos do roboty? - na razie cisza i spokój- Marek- ale papiery sie nam wszedzie walaja - no własnie moze byscie tak posprzatali co?- Adam - my? ty lepiej popatrz na swoje biurko- Basia - trafiłas kulą w płot Basiu- Adam- ja wiem ze to jest twoj bałagan ale uporzadkuj to - zamorduje cie kiedys!- Basia - spróbuj- Marek- z nim nie tak łatwo - no jak nie zadzwoni po ciebie to sprawa bedzie prosta- Basia - Rysiu czy ty słyszysz te mordercze zamiary – Adam - chcesz ochrone?- Grodzki - jakos sobie poradze- Adam Smiech przerwał dzwonek telefonu Adama. - Zawada. gdzie, zaraz bedziemy. Cholera w domu akcyjnym zamordowano pracownika ochrony i skradziono pare rzeczy- Adam - no to jedziemy!- Basia Adam , Basia i Marek pojechali do domu aukcyjnego. - no czesc Leszek co tam?- Adam - ochroniarz, zmarł na skutek ran kłutych, jedna w serce- Leszek - kto go znalazł?- Marek - zmiennik- Szczepan- denat to Andrzej Michałowski, lat 38, wdowiec, mieszkał niedaleko - a ten drugi?- Basia - Szymon Krajewski pracuje tu od miesiaca- Szczepan - dzieki Szczepan- Adam- moze pan powiedziec co ukradli?- Adam - nie wiem, nie orientuje sie w tym wszystkim- ochroniarz - a kto moze nam udzielic informacji?- Basia - kustosz powinien juz jechac- ochroniarz - dobra. Marek jak kustosz przyjedzie to pogadaj z nim a ja z Basią jedziemy do domu denata- Adam - o juz jest- ochroniarz Do budynku weszła brunetka w wieku 27 lat. Brodecki stanał jak wryty i zapatrzył sie. - Marek pogadaj z nia a my jedziemy- Adam. Basia szturchneła Adama, który spojrzał na Marka i usmiechnał sie. - podkomisarz Brodecki!! Prosze do samochodu a Basia ty sie zajmij panią. MAREK!!!- Adam - ee co? Juz ide- Marek W drodze do mieszkania ofiary. - fajna dziewczyna co?- Adam - tak? Nie zauwazyłem- Marek - a to na Szczepana sie zagapiłes?- Adam- Marek przeciez omało ci szczeka nie opadła - az tak to było widac?- Marek- nie no, dziewczyna fajna ale ja musze myslec o Krzysiu - Krzysiek tez potrzebuje matki. A Patrycja to przeszłosc i nie była ciebie warta- Adam- pomysl tez o sobie Przeszukali mieszkanie zabitego ochroniarza i wrócili na komende gdzie czekała juz Basia. - czesc chłopaki. Macie cos?- Basia - nic nie mamy, oprócz rachównków do zapłacenia nic nie znalezlismy- Marek - a ty czego sie dowiedziałas?- Adam - Kasia ma nam dostarczyc liste rzeczy ktora zgineła. Aha ma córeczke w wieku Krzysia i nie ma męża- Basia - o rany dajcie spokój dobrze?- Marek - a czy my cos mowimy?- Adam- Basia co z tym adresem do Izy? - jak znajde to ci napisze- Basia - to znajdz!- powiedział Adam- a teraz do domu bo na razie nic nie mamy! Do jutra! Następnego dnia na komendzie - prosze, tu masz adres Izy- Basia - dzieki Basiu- Adam - co wymysliłes?- Basia - na odległosc ciezko ale wpadlem na pewien pomysł- Adam- dzieki za adres - widze ze w koncu zmadrzałes- Basia- jak myslisz czy Markowi spodobała sie Kasia? - no na 100%- Adam- oby mu sie udało tym razem - dobra, tu mamy liste przedmiotow które zostały skradzione z domu aukcyjnego, wyniki sekcji, daktyloskopia, od techników, balistyka, zeznania swiadków i sasiadów- Basia - wiecej tego nie było?- Adam - jest jeszcze wiecej- Marek- trzeba pogadac z agencja ubezpieczeniową i z tymi od alarmów, popytac ile to było warte i pogadac z ludzmi w lombardach i z paserami. - no to wy macie co robic a ja sobie ide – Adam - ooo nieee!! Ja cie nigdzie nie puszcze!!- Basia- tu siadac i zaczac pracowac panie komisarzu leniuchu! - leniu?? Podkomisarz Storosz prosze mnie nie obrazac i za kare zrobic kawe!- Adam - no prosze a jednak len!- Basia- sam sobie nie umiesz zrobic? - imiem ale ty robisz lepszą- Adam - bedziecie tak gadac cały dzien czy zabierzemy sie do roboty?- Marek - no ty mozesz pojechac do domu aukcyjnego i zapytac sie pani Kasi o wartosc tych skradzionych przedmiotów a potem pogadac z paserami i w lombarach- Adam - i przy okazji poderwac pania kustosz- Basia - wy oszaleliscie!- Marek- jade!! - Szczepan!!- Adam -noo?- Żałoda - pojedziesz do agencji ubezpieczeniowej i dowiesz sie wszystkiego o tym domu aukcyjnym - sie robi panie komisarzu- Szczepan - Basia a my bierzemy sie za to- Adam- chyba ze chcesz pojechac do tych od alarmów - pojade- Basia- miłego czytania Kilka godzin pozniej na komendzie zrobiło sie głosno bo wszyscy chcieli powiedziec cos równoczesnie. - panie komisarzu nie uwierzy pan kurka czego dowiedziałem sie w tej agencji ubezpieczeniowej!!- Szczepan - no ja tez mam pare informacji o włascicielu i o skradzionych przedmiotach!!- Marek - dobra moze po kolei! – Adam- Basia czego ty sie dowiedziałas o tych alarmach? - alarmy które sa zamontowane w domu są najnowoczesniejsze i najnowsze. Nie mozna ich wyłaczyc przecinajac kabelek bo maja jakies dodatkowe zabezpieczenia- Basia - czyli ktos kto zna kody moze je wyłaczyc?- Marek - dokładnie- Basia- tylko ochrona i pracownicy domu znali kody - własciwciel domu aukcyjnego tydzien wczesniej podwyzszył stawke ubezpieczenia od właman i kradziezy- Szczepan-sprawdzilem z Markiem jego bilingi i jutro bedzie wydruk - dobra robota dzieciaki- Adam- Marek a pytałes jaka wartosc miały skradzione przedmioty? - no mozesz sobie za to kupic luksusowa wille i 5 samochodów i jeszcze zyc w luksusie do konca zycia- Marek - hmm trzeba by to kiedys wykorzystac- Basia - Baska!! Ty lepiej wykorzystaj wiedze i mysl nad sledztwem- Adam - dobra dobra, czego ty sie dowiedziałes?- Basia - ochroniarz zginał z własnej broni, nie było sladów walki, na broni nie było odcisków palców- Adam- ciekawe nie? - czyli musiał znac zabójce- Marek - no, w dodatku strzał padł z bliskiej odległosci- Adam- mysle ze własciciel maczał w tym palce - myslisz ze zaplanował to i sam ukradł wszystko?- Basia - podejrzewam ze tak- odezwała sie nagle Kasia- szef ostatnio był jakis dziwny - co znaczy dziwny?- Adam - no wydzwaniał co chwile, był nerwowy, gdy jakis miesiac temu zaczelismy zwozic te wszystkie przedmioty na aukcje bardzo sie ucieszył a potem to różnie- Kasia- raz był wsciekły, za chwile wesoły a zaraz potem gdzies dzwonił. - zauwazyła pani cos jeszcze dziwnego?- Marek - 2 tygodnie temu zaczełam wyceniac dzieła i przekałam mu kosztorys. Po dwoch dniach stwierdził ze nic nie dostał wiec dałam mu jeszcze jeden wykaz. Tydzien temu był ktos z agencji ubezpieczeniowej . Stawka od lat była taka sama a tu nagle podwyzsza ja o prawie 100%- Kasia - cos jeszcze?- Basia - nie, chyba nie- Kasia - prosze przypomniec sobie wszystko- Adam - od kilku dni po galerii krecił sie jakis dziwny typ. Szef twierdził ze to z ekipy sprzatajacej ale oni zaczynali po zamknieciu galerii a ten typek chodził w dzien- Kasia - moze nam go pani opisac albo moze go pani rozpozna?- Marek - spróbuje- Kasia - dobra, Basia, Marek jedzcie pogadac z panem Sławomirem Kaczmarczykiem i przycisnijcie go- Adam - Adam a moze pojechałbys ze mna co? A Marek niech zostanie?- Basia - wiesz Basiu to dobry pomysł- Adam- po drodze jeszcze musze cos załatwic. Basia z Adamem wyszli z komendy a w gabinecie kryminalnych zostali Marek z Kasią. - nie wydaje ci sie ze oni próbuja nas wyswatac?- Kasia - no chyba tak- Marek - Basia mi mowiła ze masz synka Krzysia- Kasia- ja tez sama wychowuje córeczke Anie- Kasia - a mąż?- Marek - nie mam męza a jej ojciec zostawił mnie jak byłam w ciazy- Kasia - no matka Krzysia uciekła do Stanów, po roku wróciła, namieszała mi w zyciu i znow poszła w sina dal- Marek- no ale mamy robote. Poznajesz kogos z nich? - juz patrze- Kasia Tymczasem Adam i Basia weszli do budynku domu aukcyjnego i usłyszeli głośna rozmowe dwoch meżczyzn. - mowiłes ze nie bedzie zadnych trupów- Sławek - tak wyszło. Napatoczył sie- drugi facet- a ty mowiłes ze szybko da sie to upłynnic a kasy jak nie było tak nie ma!! - musimy poczekac az sie sprawa wyciszy- Sławek - ja nie moge czekac! Dajesz kase cwaniaczku albo podzielisz los ochroniarza!!- facet - STAC POLICJA!- krzyknał Adam- chyba mielismy szczescie. Ładnie to sobie pan wymyslił. Gdyby nie smierc ochroniarza zgarnałby pan niezła kase! Kiedy po przesłuchaniu szefa i mordercy zakonczyli sprawe, Marek odwiózł Kasie do domu. - Adam a jak twoj pomysł walentynkowy?- Basia - jest juz w drodze- Adam - a co wysłałes?- Basia - nie interesuj sie. Zreszta i tak sie pewnie dowiesz- Adam - Adam a myslisz ze Marek i Kasia…?- Basia - pozyjemy zobaczymy. OO widze,że twoja walentynka sie zbliza. Czesc Paweł- Adam - czesc. Basiu zawioze cie do domu a potem czeka nas mnostwo atrakcji- Paweł - Bawcie sie dobrze!- Adam Tymczasem Marek odwiózł Kasie do domu. - słuchaj a moze zjemy dzis kolacje u mnie?- Kasia- przyprowadz Krzysia, bedzie sie bawił z Ania a my pogadamy? - to dobry pomysł. Bede za 2 godziny- Marek Marek i Kasia spedzili wspaniały wieczór w towarzystwie dzieci, Basia z Pawłem zjedli kolacje w bardzo drogiej restaracji „Imperium” a Adam…… no cóz, nasz komisarz spedził ten wieczór samotnie w domu gapiac sie w ekran telewizora i myslac o pewnej blondynce ktora jest w Paryzu. KONIEC. Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich! Cichego wiozą do rzeźni w ramach wyroku skazującego na ubój. Potem mięso jest sprzedawane dla oszczędnych ludzi, koneserów słodkiego posmaczku, głodnych dzieci albo zwierząt w ZOO. Za udział w mafii i porwanie dziecka policjanta Cichy został skazany prawomocnym wyrokiem na wrzucenie do maszyny na pasztet bez znieczulenia obuchem. Więc próbuje się znieczulić waląc łysym łbem o z samochodu obserwuje transport ciężarówki do rzeźni. W samochodzie Marek od prawej przy kierowcy, Basia z tyłu. Ciężarówka ażurowa, ale obstawiona policją na motorach i w konwoju. Więźniowie stoją, ubrani w papierowe worki, jak to świnie przed ubojem, szczą po nogach ze komentuje – Na coś się ta nasza praca – Jaki z pana wrażliwiec komisarzu, umysłowy – Nie tylko ich łapiemy, prawomocnie mordujemy, ale też przerabiamy na mięso dla zwierząt w ZOO i uczciwych ludzi. Widzieliście te kolejki po egzekucjach. Wołowina znów zdrożała o 5 zł za kilogram a u nas promocje są nawet do 60%. A ostatnio ta akcja: zniżka procentowa o tyle ile lat miał wiezień. Jakby stulatka dorwali to za darmo kupę żarcia. Nie trzeba pracować na to, żeby się najeść!Szczepan – Kurka szefie jak to teraz garmażerka poszła do przodu. Pamiętam jak byłem dzieciak to dziadek świniaka ubił, a teraz całego bandziora – Jedziemy do ‘Criminal Bar – Kebab & Burgers’ koło Ośrodka Uboju Penitencjarnego (OUP) ‘Annopol’. Basia, Szczepan, Zuzia ja policjantów zniżka na jedzenie z więźniów. A jeśli chodzi o złapanych osobiście to inspektor Grodzki daje załodze vouchery i wtedy jest darmocha. I dobrze. Mięso zawsze jest najdroższe. Na jedzeniu oszczędzi się, będzie na starość na domek w – Ojej, ale mnie ten kebab gazuje – prr!Basia – Panie komisarzu Zawada, proszę się – E tam tu wszyscy tak robią, nie czujesz jaka tu atmosfera?Zemsta Cichego, eh – już teraz niewiele może zrobić. Ciężkostrawny sukinkot po robota kochani z tym rozbiciem mafii Cichego. Mięsa nam starczy na miesiąc, ale przepraszam was na moment, idę przypudrować wraca po 20 – Coś długo panu zeszło to – Woda nie chciała – Wiecie, że w Singapurze policja wlepia mandaty ludziom za niespuszczanie wody?Basia rozmyśla – Nie mogę tyle jeść tego taniego ludzkiego mięsa, bo będę gruba i Marek mnie nie przyszedł – I co tam, co z Cichym?Zawada – Co ty wczoraj się obudziłeś, na talerzu go – Nie za dobry ten kebab z w nim było posmak przetrawionej wódy i - Nie biadol Marek, tylko polej sobie sosem z tym drugim barbecue to będziesz miał taki teksański Zwolnione strzela zza samochodu, sceny pełne patosu, policja odpowiada ogniem. I nagle przebitka na gębę Zawady jak wcina Cichego. Sprawiedliwość zatriumfowała, rachunki przenosi się na Białołękę –Zawada do naczelnika wiezienia: Tylko karmcie ich zdrowo, ryżem, warzywami, bo potem mięso będzie niesmaczne. Jak Pawłowi daje to wybredza. I starajcie się ich nie przestraszyć, bo potem mięśnie im się spinają i kotlet jak do więźniów w rzeźni – proszę się niczym nie denerwować, egzekucja w sieczkarni spełnia najnowsze europejskie normy humanitarne, nic nie będziemy słyszeć. Marek i Basia - Kryminalni 10 Jednorazówka Mikołajki Basia Brodecka siedziała na krześle z swoją pięciomięsięczną córką w dużym domu . Pół tora roku temu wzięła rozwód ze swoim mężem Markiem Brodeckim . A teraz sama wychowuje jego dziecko , o którym nic też nie wie . Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. - Kogo niesie o tej porze. Poszła z Julką na rękach otworzyć drzwi. Ujrzała w nich swojego byłego męża Marka. - Cześć - Basia przywitała się nie pewnie. - Cześć skarbie. - Marek - A kogo tu mamy ? - Marek wskazał Julkę. - Marek przecież małżeństwem nie jesteśmy od ponad roku - Basia - Marek to jest Julka twoja córka. - A nie tego fagasa , którym się spotykałaś?- Marek - Marek ja Cię nigdy nie się spotykałam Mikołajem. Aby zrobić niespodziankę na twoje urodziny. Ona dalej stoi w garażu. A jeśli mi niewierzysz , że Julka to twoja sobie po patrz . - Basia podała mu wyniki testu na ojcostwo - Przecież one potwierdzają moje ojcostwo. Skąd miałaś moje DNA?- Marek - Głuptasie zapomniałeś swojego grzebienia. A tam zostały twoje włosy. - Basia - Czekaj o jakiej ty niespodziance mówiłaś? Kim jest Mikołaj ? - Marek - Idź do garażu i sam zobacz. Mikołaj hest moim kuzynem .- Basia - Przecież całą rodzinę zapraszaliśmy na ślub . A go nie było przecież. - Marek - Nie było go ponieważ on na codzień mieszka w Berlinie i jest adwokatem . Sam wiesz jak trudno wyciągnąć się z pracy na kilka dni. - Basia - Co on takim razie robił w Polsce pół tora roku temu ? - Marek - Miał sprawę w Warszawie. Zresztą chciałam abym mi pomógł przy pewnych papierach dotyczącej twojej niespodzianki. A ty swoich dokumentów nie chciałeś dać. Więc to musiałam załatwić prawnie. - Basia - Przypominam , że nie chciałaś mi powiedzieć o co Marek - Marek zrozum , że to miała być niespodzianka. Ale z nici z mojej niespodzianki skoro ty nadal nie nie wierzysz . - Basia po czuła jak spływa łza po policzku .- Marek ja nadal Cię kocham - Basia - Oj Basia wiesz , że ja też bardzo kocham. Powiedz mi dlaczego nie powiedziałaś o ciąży. Kiedy się o niej dowiedziałaś? - Marek - Chodź do salonu. A nie stoimy w przedpokoju .- Basia Marek i Basia z Julką poszli do salonu . - Marek próbowałam z tobą Adama , Szczepana , Grodzkiego , Zuzię , a nawet prze Wiśniewską prosiłam aby Ci przekazali , że chcę z tobą ci wysyłam , esmesy wysyłam i dzwoniłam . Ale po rozwodzie nie chciałeś zemną rozmawiać. Dowiedziałam się o ciąży dwa tygodnie po rozwodzie. Byłam wtedy w siódmym tygodniu ciąży. - Basia - Basia bardzo Cię przepraszam. Dasz mi szansę abyśmy wychowali Julkę razem ? - Marek - Nie Marek....- Basia - Basia nie bądź taka proszę - Marek - Marek to ty mi daj Basia - Może pójdziemy zobaczyć moją niespodziankę. Cała trójka poszła do garażu , gdzie czekała niespodzianka Marka. W garażu było BMW , o którym Marek marzył. - Kochanie skąd wiedziałaś ? - Marek - Jakbyś nie mówił na całą komendę to może nigdy nie domyśliła .- Basia - Ale jak go zajestrerowałaś bez mojego podpisu ? - Marek - Zajestrerowany jest na akcie małżeńskim . Czyli zajestreowany na małżeństwo . Na nas obojga. Wtedy jest potrzebny tylko jeden podpis małżonków. - Basia - Masz zamiar wrócić do pracy? - Marek - Jeszcze dwa mięsiące i mogę wrócić - Basia - Jeśli Adam też mi pozwoli. - Basia - Porozmawiam z nim o tym. - Marek - Może do niego pojedziemy na komendę , bo zaraz pracę zaczynam. - Marek - A co z Julką? - Basia - Pojedzie z nami. Aha mam prezent dla ciebie z okazji Mikołajków .- Marek wyjął małe pudełko w kształcie koła . - Dziękuję Basia - Ja dla ciebie nic nie mam .- Basia - Nic nieszkodzi kochanie . Jedziemy ? - Marek - Tak .- Basia Marek i Basia z Julką pojechali na komendę, gdzie obydwoje pracowali . Gdy cała trójka weszła na komendę policjanci nie kryli swojego zdziwienia , że się trzymali za ręce , a Marek trzyma Julkę w nosidełku. Gdy weszli do kanciapy zastali tylko Zuzię. - Cześć Zuzia. - Basia i Marek - Gdzie Adam i Szczepan ? - Cześć. Basia mogę wziąść Julkę na ręce ? - Zuzia - Oczywiście jesteś przecież jej matką chrzestną. - Basia - A wy to jesteście znów razem ? - Zuzia - Tak. I nie mamy zamiaru odchodzić od Basia - No to gratulacje. - Zuzia Po chwili weszli Adam i Szczepan. - Kogo ja tu widzę ? Barbarę Brodecką i Julię Brodecką i dochodzi Marek Brodecki . - Adam - Adam nie bądź zły , ale co ja wiem Basia nie złożyła podania o wypowiedzeniu z pracy. A Julki to nie miała z kim zostsawić. - Marek - Marek nie o to chodzi. Ale ty do pracy się Adam - Z pięć minut. A to w pracy jestem od dzięsięciu minut. - Marek - Czekaj. Skąd wiesz , że nie mogła z kim Julki zostawić? - Adam - Oj Adaś.... - Basia - Wróciliśmy do siebie . - Marek - Adam mogę wrócić do pracy ? - Basia - Jeśli chcesz , a z kim Julkę teraz zostawisz ? - Adam - Marek załatwisz to jakoś ze swoją mamą ? - Basia - Chętnie. Dzwonię do niej . Krzyś ucieszy się , że ma siostrę. - ( syn Marka z poprzedniego związku nim związał się z Basią ) Marek Marek zadzwonił do swojej mamy i poprosuł żeby z Krzysiem przyjechali na komendę. A Basia poszła się zameldować do inspektora Grodzkiego. Po pół godzinach przyjechała Pani Krystyna z pięcioletnim Krzysiem. - Tata ! Ciocia ! - Krzyś - Cześć Krzysiu. - Basia - Podejdź tu. - Basia Krzysiu podszedł do Zuzi , która dalej trzymała Julkę na rękach. - Krzysiu to twoja młodsza siostra Julka - Basia - Naprawdę mam młodszą siostrę? - Krzyś - Tak Krzysiu - Basia - Mamo mogłabyś zająć się Julką ? - Marek- - Chętnie. A gdzie mam nią zająć. - Zaraz wezwę wam Taxsi. Jedźcie do naszego domu. Wieczorem Marek z Krzysiem wprowadzili się z powrotem do domu Basi. W czasie Świąt Bożego Narodzenia Basia dowiedziała , że kolejny raz zostanie mamą. Następne święta już spędzali we piątkę i żyli długo i szczęśliwie . The End ! - Koniec ! / Opowiadania / Kryminał Opowiadania z kategorii: Kryminał Edek_Kabel_Ozzie11-07-2022Edek_Kabel_Ozzie10-07-2022RzezbiacyWeMgle11-06-2022 123Dalej » Ostatnie komentarzeMarian 3 min. temu o Za Oknem Parowozu:Fajne i dekaośne i jak zwykle. Jedno pytanko: Od kogo pożycza telefon?Noico1 7 min. temu o oj dana dana:A kto tutaj według Ciebie zaczął, Grain? Zaorał tylko w charakterystyczny dla siebie sposób wulgarnego typa...Pobóg Welebor 10 min. temu o Znów będziemy jak dzieci:Bardzo się cieszę. Pewnie o tych dumniach będzie wypadało napisać, ciekawy jestem sam. Pozdro 🙂Pobóg Welebor 11 min. temu o Chwała:Tak, ale chodzi przecież o to, że później taki ktoś będzie zapomniany. Czytane są thrillery i kryminały,...o nim pseud 28 min. temu o Grupa poetycka:niby armia niby tłumy lecz to wszystko w jednym ciele leki łyknął bańka prysła już wyraźne jesteś zerem przed...Noico1 30 min. temu o Siostro moja:Martyno, mnie mimo wszystko ta "miłość" nie przekonuje, to była po większej części kreacja,...Poncki 30 min. temu o Znów będziemy jak dzieci:Słowotwórstwo 5, satyra 5 😄Poncki 34 min. temu o Chwała:Szczerze powiedziawszy nie musi tak być jak napisaleś. Dążenia do sławy mogą być owocne i przynieść oczekiwane...Noico1 godzinę temu o Dni smoły i siarki:Ale obrazy malował świetne, to godzinę temu o Dni smoły i siarki:Pobóg Welebor po obaleniu Republiki i ustanowieniu cesarstwa łajza przytuliła się do Napoleona i był jego nadwornym...Noico1 godzinę temu o oj dana dana:Grain, rozumiem że Hejka naklejka, niech mu ziemia lekką będzie, dał ci bana na komentarze. Znalazła sobie łajza...Noico1 godzinę temu o O naśladownictwie słów kilka:Narratorze, cieszę się, że co do zasady podzielasz pogląd że edukacja na siłę, nie przynosi dobrych efektów....Pobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Narratorze, odpowiedź przez pomyłkę dałem niżej, w komentarzach do textuPobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Narrator : pozdrawiam 🙂Pobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Nie powiedziałem, że mi się nie podoba, ale wolę Bacha, Mocarta nie czuję po prostu. Nie muszę znać wielu...Aktywni użytkownicy Kategorie Wszystko Miłosne Fanfiction O życiu Fantastyka Fantasy Sci-Fi Horror Kryminał Smutne Śmieszne Sny Dla dzieci Historyczne Listy Wspomnienia Bitwy Publicystyka Różne Wiersze Trening Wyobraźni Cześć, wszystkim z przykrością muszę napisać, że na razie nie pojawią się nowe opowiadania może dopiero koło września, października ponieważ, pracuję codziennie po 8 godzin pon-pt po prostu jak już przyjdę z pracy to jestem zmęczona i nie mam do tego głowy. A w weekend muszę ogarnąć w domu i w ogóle także na razie muszę zawiesić bloga nic na to nie poradzę chociaż bardzo mi go szkoda :( mam nadzieję, że nie pogniewacie się na mnie wrócę obiecuję musicie cierpliwie poczekać POZDRAWIAM :) **** Aha komentarze mile widziane będę wiedziała, że ktoś czeka na moje nowe opowiadania komentujcie tego posta :) 4..3..2..1 start!!!

kryminalni opowiadania basia i marek